Panowie mamy wiatr
szkolenia wysokościowe |leczenie |Zwrot podatku z Austrii„Panowie, mamy wiatr do żeglowania
Gdy statek zamierza wypłynąć, mistrz winien radzić się swych marynarzy i powiedzieć im Panowie, mamy wiatr do żeglowania. Jeśli ktoś z marynarzy odpowie, że wiatr jest niepomyślny, a inni powiedzą, że wiatr jest dogodny i pogoda ładna, mistrz winien to uzgodnić z większością. A jeśli postąpi inaczej, winien zapłacić za statek i towar, gdy je utraci i o ile ma z czego.
akie jest orzeczenie i tym orzeczeniem zaczyna się tekst najstarszego prawa, jakie obowiązywało na Bałtyku. Rękopisy oryginalnego dokumentu, oznaczone średniowieczną datą 1407 roku, zachowały się do dziś w Wojewódzkim Archiwum Państwowym w Gdańsku. Samo prawo jest znacznie starsze. Wywodzi się z kupieckich praktyk i żeglarskich obyczajów XII jeszcze wieku. W literaturze naukowej znane jest jako „Prawo wodne z Damme". Ten niemal zapomniany port Flandrii, leżący w pobliżu Brugii, był niegdyś słynną siedzibą sądu morskiego. I tam właśnie, po długich zapewne debatach, sformułowano i ogłoszono zbiór przepisów prawnych, które na kilka wieków unormowały żeglugę na wodach Morza Północnego i Bałtyku.
Uczeni mówią o nim z należną powagą klasyczny pomnik prawa morskiego północnej Europy. Nieuczeni zwykli odwracać znudzone głowy mrucząc prawo jest suche. Nic bardziej śmiesznego, gdy mowa o prawie morskim. Każdy jego paragraf kształtował się na sztormowej fali, w zalanych wodą kajutach, w okowach lodu. Orzeczenia zapadały pośrodku wzburzonych wód. A gdy morze zbyt długo było spokojne, na pokładach małych żaglowców wrzało od wielkich ludzkich namiętności. Wybuchały kupieckomarynarskie konflikty. Osądźcie zatem sami, czy prawo wodne może być suche. Zapraszam do lektury“(14)
trener osobisty |Sportingbet |Salony samochodowe