na górę do swoich pokoi
karmienie piersią |klimatyzacja lg |Bajka„na górę do swoich pokoi. Doszedł ich jeszcze
odgłos zatrzaskujących się fronotwych drzwi i przytłumionego, znajomego rodzicielskiego śmiechu. Niezależnie od tego, co działo się dokoła, co się rozpoczynało, rodzice potrafili zamknąć za sobą drzwi domu i śmiać się cichutko. Intymny ten śmiech był rezultatem im tylko wiadomych, niewielkich, lecz interesujących wydarzeń, spraw, rzeczy takich, które potrafiły rozśmieszyć nawet ich rozważnego ojca — czegoś, dającego się uchwycić, znaleźć bez trudu, przytulić, obejrzeć, stwier dzić, że jest istotnie śmieszne, że nie nadaje się dla dzieci, a jest zarazem pełne życia jak kotek przybłęda lub zabłąkany królik.
Dzieci tymczasem wspinały się na ciemne schody, potrącając się i poszturchując, boleśnie i pieszczotliwie zarazem.
—Właź zaraz do łóżka i udawaj, żeś się z niego nie ruszał — doradzała Cassie, — I otrzep się porządnie.
—Mama mnie chyba widziała. Cassie nie odpoviadała.
Zadrżała z zimna i poszła do swojego pokoju. Na krześle suszyła się ufarbowana apaszka. Stary przyjaciel, chociaż częściowo i wróg. Zanurzyła w niej twarz, dotknęła jej wargami, wciągnęła jej przydymiony, farbiasty zapach, przecierała nią oczy. Po chwili przycisnęła ją do czoła. Pomyślała ze strachem, że gdyby wybiegła z nią na ulicę, mogła ją była zgubić... zobaczyła ją nagle w wyobraźni, nakrywającą głowę panny Eckhart; potem w rękach Virgie,“(7)
Cennik usług budowlanych |systemy wymiany liników |nowe mieszkania wrocław